24 października 2017

Od Sorayi Cd Simon




Wycieczka nie trwała długo. Przez całą drogę miałam zamknięte oczy. Nie to, żebym bała się wysokości czy coś. W końcu latam na smoku. Ale tak jakoś było mi bardziej odpowiednio. Czuć wiatr we włosach to jest to. Wtedy czujesz, że żyjesz. Ja przynajmniej tak mam.
Gdy trafiliśmy na miejsce, nie mogłam przestać się zachwycać. Simon zabrał mnie do innego świata! Nogi same niosły mnie pomostem, po drodze bacznie się rozglądałam. Normalnie wszystkie smutki w jednej chwili wyparowały. Okręciłam się na pięcie kilka razy, zadzierając głowę wysoko do góry. Woda, morskie dno zamiast nieba rozpościerało się nad nami. Byłam oczarowana. Prywatne miejsce Simona... i przyprowadził mnie do niego. Obejrzałam się za siebie, by spojrzeć na anioła. Obdarzyłam go szerokim i najszczerszym uśmiechem. Dawno już tak się nie uśmiechałam, niemal zapomniałam jak to się robi.
-- Tu jest cudownie... O Bogie! To Rikkale..! Nigdy nie widziałam żadnych na oczy, czytałam o nich jedynie... Są niesamowite...! -- Zaczęłam skakać niczym mała dziewczyna, radość z poznanego, nowego miejsca całkowicie mnie pochłonęła. Podeszłam do krawędzi, uklękłam i ręką dotknęłam wody, która była wręcz krystalicznie przejrzysta. I wcale nie zimna. -- Ale ciepła... -- mruknęłam pod nosem. -- A to drzewa Arestis, prawda? Jedne z najrzadszych roślin, nie tylko w naszym świecie.., i ale wielkie...! -- Moja radość tak bardzo na mnie podziałała, że tym razem energia we mnie nie malała, ale rosła. Wyrastające pędy wodnych roślin z wody, jak tylko się do nich zbliżyłam, zaczęły jaśnieć. Odwróciłam się przodem do Simona, który uśmiechał się w moją stronę i stał ze skrzyżowanymi ramionami na piersi. W jednej chwili się opanowałam. Na twarzy poczułam występujące zawstydzenie w postaci okazałych rumieńców. 
-- Przepraszam. Już się uspokajam -- burknęłam pod nosem speszona. -- Powiedz mi... to ty stworzyłeś to miejsce? To twoje własne niebo? -- Zaczęłam do niego podchodzić powoli. Ostrożnie. Ręce schowałam do kieszeni na brzuchu. Gdy spojrzałam chłopakowi głęboko w oczy, zadałam mu jedno z moich najważniejszych pytań, o ile nie najważniejsze. -- Dlaczego zostałeś wygnany? 


< Simon? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz