Nie wiedziałam, co się ze mną działo. Ale pewne jest to , że nie jest to coś dobrego. Nie tak jak myślę? Sama nie wiem co ja myślę i co ja mam teraz w głowie! Antonio sprawia, że myślę niejasno.. Wszystko co robię jest niepoprawne bo on mnie dekoncentruje.. Każdy jego dotyk działa na mnie jak bicz na byka.. Kiedy znajduję się teraz w jego ramionach..to mnie jakoś uspokaja, a równocześnie moje tętno przyspiesza..
Nagle zdałam sobie z czegoś sprawę..
-Ja się zakochałam..-wyszeptałam. Poczułam jak Antonio jakby nieruchomieje. Potem odsuwa mnie lekko i patrzy w moje oczy z niedowierzaniem. Sama nie mogę w to uwierzyć, ale wszystko na to wskazuje.. Ale.. ja nie nadaję się na miłość. Nie nadaję się na partnerkę, na dziewczynę . Jestem bezwzględną zabójczynią, która szkoli się na najlepszą. Nie ma czasu na miłość i głupie miłosne historie.. Może i się boję nieznanego mi uczucia, ale nie mogę pozwolić sobie na coś takiego.. Jak? Ja Ariana Eridor mogłabym zasłużyć na miłość..jak mogłabym ją poczuć?!
Wyrwałam się Antoniowi i popatrzyłam na niego.
-To nie może być.. to nie jest..ah.. miłość i ja nie łączy się w parze..-wydusiłam z siebie, jednak nadal nie mogłam dojść do siebie.
<Antonio?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz