Kolor krwi Simona zaskoczył mnie. Błękit... W sumie to niebiańska istota, więc co się dziwić. Nie jest człowiekiem, ale kimś więcej. Zafascynował mnie kolejny raz. Za każdym razem robi to coraz bardziej. Nie umiem już myśleć o niczym innym tylko o tym, by dowiedzieć się o nim jak najwięcej. Jestem naukowcem, moja natura to zdobywanie wiedzy. Dlatego w głowie już formowała mi się lista pytań, jednak zostały one zepchnięte na dalszy plan, gdy poczułam usta Simona na mojej szyi, a później na gołych piersiach. Doprowadził mnie niemal do granicy, kiedy tak czule i zmysłowo mnie dotykał, pieścił. Przygwoździł mnie do materaca swoim ciałem. Tak, wiem, że mam przed sobą anioła z krwi i kości. Wiem to doskonale. Pożądanie ponownie wzięło górę nad nami. Upadły pozwalał sobie na coraz więcej, a mimo to nie protestowałam. Prócz żądzy czułam radość z tego wszystkiego, ponieważ głęboko w środku coś mi mówiło, że tak powinno się dziać. Że postępuję dobrze. Wreszcie odnalazłam drogę do mojego wewnętrznego spokoju. Po kilku, jakże namiętnych chwilach pełnych uniesień, Simon chwycił mnie pewnie i ponownie usadził na sobie. Leżał pode mną, dzięki czemu mogłam z łatwością położyć się na jego szerokiej i poranionej piersi. Ciepło jego półnagiego ciała i zapach przyprawiały mnie o szybsze bicie serca. Miałam lekkie problemy z jego uspokojeniem, ale to przecież nic takiego. Ponowie wsłuchałam się w jego szybsze bicie serca. Co za cudowny dźwięk.
-- Co byś chciała o mnie wiedzieć? -- spytał półszeptem. Mam tyle pytań, jednak nie wiem, czy mogę pytać o niektóre rzeczy. Nie chcę, by miał mi za złe moją nad wyraz wielką ciekawość oraz dociekliwość. Uniosłam głowę, podparłam się ręką, posyłając mu zadziorny uśmiech.
-- Najlepiej to wszystko. -- Wyciągnęłam powoli rękę. Palcami dotknęłam jego ust, potem policzka. -- Moja ciekawość ciężko zaspokoić. -- Odetchnęłam głęboko, zastanawiając się nad pierwszym pytaniem. W jednej sekundzie zamieniłam się z rozpalonej kobiety w rządnego wiedzy belfra. -- A ty, co byś chciał wiedzieć o mnie? -- Przysunęłam się nieco wyżej. Gołymi piersiami oparłam się o jego klatę. -- Jak tam jest? Jakie jest niebo? Takich jak ty jest więcej? Wszyscy macie błękitną krew? Ma ona jakieś właściwości? -- Zalałam chłopaka rzeką pytań. Co poradzę, jak już się nakręcę to nie ma zmiłuj. Simon rozpalił we mnie ogień nie tylko pożądania, ale także wiedzy.
< Simon ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz