Wiedziałem, iż będzie chciała jak najwięcej o mnie wiedzieć..w sumie tak jak i ja o niej. Chciałbym znać ją, znać jej historię, jej najskrytsze pragnienia i marzenia. Po prostu wszystko.
Odetchnąłem lekko i znów przyjrzałem się jej ciemnym oczom.
-Może..zacznijmy od początku..-zacząłem i chwilę się zastanowiłem. -Niebo, a bardziej Niebiosa to wielkie królestwo, którym rządzi mój ojciec..Oromis. Jest białe i praktycznie by rzec zbudowane z chmur, cały zamek został stworzony przez Oromisa i smoki, które pojawiają się na każdym kroku. Także i mój ojciec ma możliwość w zmianę w smoka.. Ja..ja również miałem.. Zanim zostałem wygnany..-przerwałem na chwilę i zamknąłem oczy. Po uspokojeniu pewnych myśli wróciłem ponownie do wątku. -Takich jak ja nie ma.. Jestem jedynym połączeniem Smoczego Boga i Wielkiej Anielicy, nie posiadam rodzeństwa. Może i przypominam z natury inne anioły, lecz one są niższej pozycji, mają mniej boskiej krwi i nie potrafią panować nad tym wszystkim nad czym panuję ja.. Błękitną krew mam tylko ja i mój ojciec. Ma ona właściwości lecznicze i pewno jak zauważyłaś gdy..oblizałaś kroplę mej krwi, dodaje ona energii większej niż mogę dać ja sam.-wyjaśniłem. Soraya cały czas była skupiona na tym co mówię, bardzo dawno nie miałem okazji by z kimś porozmawiać o takich rzeczach. Postanowiłem dla niej coś jeszcze zrobić, a raczej coś pokazać.
-Zamknij oczy-rzekłem, a ta popatrzyła na mnie pytająco.
-Ufasz mi?-zapytałem. Ciemnowłosa zamknęła oczy po chwili. Złączyłem nasze ręce i również zamknąłem swoje oczy.
Stworzyłem obraz mojego wspomnienia.. Obraz Niebios.

<Soraya?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz