Czułam się źle.. to wszystko spowodowało, że mój organizm z nerwów się osłabił.. Muszę jak najszybciej dojść do siebie, ponieważ to wszystko szkodzi dziecku, a na to pozwolić nie mogę. Jeśli Simon nie da mi spokoju, nie wiem co będzie.. Ja..odczuwam strach myśląc o nim.. Tyle lat spokoju, i pojawił się w końcu.. Doskonale zdawałam sobie sprawę, że on mnie kiedyś znajdzie, lecz że będzie to tak szybko? Na to przygotowana nie byłam. Wspomnienia z tamtej nocy powodowały u mnie dreszcze, nie mogłam się ich pozbyć.. Simon, którego kiedyś kochałam chciał mnie zabić. Wiem, że nie specjalnie, ale.. jego zła strona nie spodobała mi się.. bałam się w tedy jak nigdy w życiu. A teraz to wszystko ponownie mnie dotyczy.
---
Szłam zaraz przy Oktayu, który zaprowadził mnie do swojego pokoju. Usiadłam na jego łóżku, nie miałam już siły..musiałam się uspokoić.
-Oktay.. później pokażesz mi dom.. Ja muszę się uspokoić..odpocząć-powiedziałam. Chłopak podszedł do mnie i lekko objął po czym na mnie spojrzał.
-Oktay!-usłyszałam wołanie jednego z jego braci.
-Idź, jesteś potrzebny. Ja odpocznę. Poradzę sobie sama-powiedziałam lekko się uśmiechając.
<Oktay? Ktoś?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz