22 października 2017

Od Simon'a CD Soraya




Czułem każdy jej ruch, jej bicie serca, które biło z równo z moim..jej przyspieszone tętno, jej aurę, która odkrywała prze de mną to, iż ona pragnie więcej. Schowałem skrzydła, gdy Soraya odpięła ostatni guzik mojej koszuli..tego bałem się jednak najbardziej. Oderwała się ode mnie i spoglądała na moje ciało, które na sobie miało tysiące blizn, widziałem jej przejęcie. Zatrzymałem oddech gdy tknęła jednej z blizn, równocześnie gładząc mój nagi tors. Pamiątki po licznych starciach, jak i pamiątki po eksperymentach..po torturach.. po wszystkim. Ostała się na moim ciele cała moja historia.
Kiedy ciemnowłosa otarła się o mnie, przeszył mnie dreszcz, pożądanie z kolejną sekundą zwiększało się. Wiedziałem, że emocje mieszają nam w głowach, że nie myślimy zbyt rozmyślnie.. Jednak oboje mamy potrzebę bliskości, spokoju i oddania się w stronę emocjii. Wpiłem się raz jeszcze w jej nabrzmiałe już od pocałunków usta, schodziłem niżej doprowadzając ją do szaleństwa. Całowałem szyję, po czym pozostawiłem po sobie parę naznaczeń.. Soraya cicho pojękiwała. Ucałowałem jej obojczyk, po czym wróciłem do jej warg wpijając się w nie ponownie. Zrzuciłem ją delikatnie na łóżko, nie chcąc powodować bólu, ponieważ jej bandaże jednak coś wskazują.. Wisiałem tuż nad nią smakując jej ust.
Poczułem jak jej dłonie lądują na moim zapięciu od spodni, jednak chwyciłem je dając z powrotem na łóżko i oderwałem się od jej ust.
-Nie zapędzajmy się tak daleko.. Chodź przysięgam ci na bogów, że tego właśnie pragnę.-powiedziałem uśmiechając się do niej. Pocałowałem ją tym razem bardziej delikatnie. Jeździłem ręką po jej sylwetce, czułem jak na jej skórze pojawiają się dreszcze, poczułem przypływ gorąca. 
Po chwili położyłem się tuż obok niej, pozwalając jej się do mnie przytulić. Gładziłem jej dłoń, dobrze wiedząc, że nawet tą niewielką czynnością sprawiam jej przyjemność. Oj na prawdę..trzymałem się na wodzy..
<Soraya?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz