29 października 2017

Od Simon'a CD Soraya




Straciłem przytomność, jak nic.. Mój stan pogorszył się z minuty na minutę.. Nie mogłem nic na to poradzić, moje leki nie pomagały tym razem. 
---
Czułem gorzki smak w ustach..oraz żar rozpływający się po moim ciele.. Czułem bardzo znajomą mi energię, która była tak blisko mnie.. Czułem dotyk, którego nie dało się zapomnieć.. Słyszałem jej wołanie, wołała moje imię.. Powoli otworzyłem oczy i zamrugałem kilkakrotnie. Ujrzałem piękną ciemnowłosą, która..płacze.. Od razu zareagowałem i otarłem jej łzę jedną dłonią.
-Hej..jest dobrze..-powiedziałem lekko się uśmiechając. Moja dłoń odzyskała normalny kolor..lek rozprzestrzenił się pewno po ciele.. Soraya objęła mnie mocniej.
-Spokojnie, nic mi nie jest-powiedziałem. Podniosłem się i popatrzyłem na zapłakaną dziewczynę. 
-Nie kłam..widzę co się z tobą dzieje. Tak nie może być.-powiedziała poważnie. Westchnąłem lekko i pociągnąłem ją do siebie. Moja energia odzyskiwała siłę, a ja wraz z nią.
-Walczę z tym, ale jestem do tego stworzony..To moja kara za wszystko. Wciągam do swego organizmu całą ciemność, która szerzy się na tym świecie. Nie ma na to lekarstwa, sami bogowie tak mnie ukarali.-wytłumaczyłem.
<Soraya?Ktoś?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz