20 października 2017

Od Logana Cd Varus




Przyjaciel...
To słowo wydało mi się takie... obce. Nie posiadam ich, tak samo jak nie mam rodziny. Byłem i jestem sam. Jedynie ogień i burza czasami ofiarowały mi swoje towarzystwo, jednak rzadko się to zdarzało.
Więzień, któremu zaproponowałem ucieczkę, oczywiście, że się zgodził. Jednak wiem doskonale, że wydostanie go stąd nie będzie proste. Muszę dokładnie wszystko przemyśleć, zaplanować każdy nawet najdrobniejszy szczegół. Jest szansa, bardzo niewielka, że uda nam się uciec, ale to wręcz graniczy z cudem. Jeszcze raz rozejrzałem się, czy nikt nas nie obserwuje. Poza tym wiedziałem, że nikogo nie ma w pobliżu. Coś mi tak podpowiadało. Zawsze wiem, gdy ktoś się zbliża, potrafię to wyczuć. Nie umiem powiedzieć skąd to potrafię. Po prostu to wiem.
-- Dobra, posłuchaj uważnie. Wydostanie cię z tej celi nie będzie takie trudne. Problem stanowi wydostanie się z lochów poza zamek. Roi się tu od strażników. Gdy choć jeden nas przyuważy, oboje zginiemy, a... -- Urwałem nagle, ponieważ ktoś zaczął się do nas zbliżać. -- Ktoś tu idzie. Przyjdę do ciebie jutro. Postaram się obmyślić plan ucieczki. Wytrzymaj do jutra.
I zostawiłem go. Nawet nie wiem kim jest ten gościu, ale czuję, że powinienem to zrobić. Muszę mu pomóc. Może i pracuję dla Ciernia, jestem dobry w tym co robię, ale nie będę zabijać od tak, ani nie pozwolę innym od tak zabijać. Ten facet, któremu zobligowałem się pomóc... On na to zasługuje. Wiem o tym. Po prostu wiem.
Skąd u mnie się to bierze? Nie mam bladego pojęcia.
Nazajutrz, przed zmianą warty, ponownie udałem się do tego nieszczęśnika. Opracowałem już cały plan. Całą noc się nad nim głowiłem. Mam nadzieję, że wszystko wypali. Nie uśmiecha mi się ginąć w tak młodym wieku, o nie...! Zastukałem w kraty rękojeścią miecza.
-- Jesteś gotowy? Gotowy na przywitanie wolności? --spytałem, jednak nie oczekiwałem odpowiedzi. Wiedziałem, że facet chce się stad wydostać. Każdy tego chce. -- Zrobimy tak. Udam, że biorę cię na przesłuchanie. Powiem, że wreszcie zacząłeś sypać, dlatego przesłucham cię w innej części zamku. Potem, gdy znikniemy z widoku, przedostaniemy się na dziedziniec, a tam za bramą... będziesz wolny. Trzymaj się mnie, a jakoś z tego wyjdziemy żywi.


< Pora na operację pt.: Wyzwolenie..!!!
Varus? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz