Ruch Miry był niezwykle odważny z jej strony. By musnąć moje usta musiała na prawdę zebrać się na odwagę, do tej pory na każdy mój dotyk reagowała rumieńcem i nieporadnością, a tu proszę taka zmiana. Mógłbym ją w tedy pocałować, lecz wstrzymałem się. Dlaczego? Sam tego nie wiem..może gdzieś w środku mnie zdaję sobie sprawę, że nie ma to sensu?
Zająłem się czytaniem innych ksiąg o klątwach, magii oraz magach. Nic tam nie było, jedynie księga, którą znalazła Mirajane posiadała w sobie pewne informacje, lecz urywkowe.
-Czy można stąd brać książki? Może by mi się udało coś z tego wypisać, a potem połączyć jakoś fakty. Udałoby się może odnaleźć choć jeden fragment medalionu... -zapytała patrząc wprost w moje oczy.
-To świetny pomysł. -rzekłem jedynie. Chodź jeden fragment medalionu..jak ja bym tego chciał.. Ciekawe jednak czy to możliwe.. Niebieskowłosa schowała księgę do torby i zerkała raz po raz w inne książki szukając informacji. Unikała mojego wzroku, za to ja byłem w nią zapatrzony.
-Znaleźliśmy to czego potrzebujemy. Może jakaś przerwa hmm?-zaproponowałem łapiąc ją od tyłu.
Podniosłem ją mimo jej chwilowych sprzeciwień i obróciłem w moją stronę.
Ponownie złączyłem z nią usta tym razem bardziej namiętnie.
<Mirajane?>
Hah.. Aven lubi się pobawić ^^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz