28 października 2017

Od Ariany CD Antonio




Antonio był coraz bliżej, a ja? A ja nic..nic nie robiłam, pozwoliłam mu się z jakiejś nieznanej mi przyczyny przybliżyć do mnie. Serce waliło mi jakby miało zaraz wyskoczyć na wierzch.. Kiedy mocniej zawiał wiatr, poczułam.. poczułam jak nasze usta się złączyły. Pocałunek sprawił, iż nogi zagięły się pode mną.. Mimo wszystko poniosło mnie.. odwdzięczyłam mu się tym samym i dołączyłam się do tego cyrku..  Co ja wyprawiam? Dlaczego moje dłonie drżą jak oszalałe? To tylko Antonio! Tak sobie tłumaczę, ale jakoś to do mnie nie dochodzi..jak tylko..? Zamknęłam oczy i zarzuciłam ręce na jego szyję pogłębiając pocałunek. Wiedziałam, że był zaskoczony moim ruchem, ale wiedziałam również iż był z tego bardzo zadowolony. Mruknęłam cicho gdy dobrał się do mojej szyi.. Jego ręce wylądowały na mojej talii ponownie przyciągając mnie do siebie.. Moją myśl zaprzątnął Vincent.. Co jeśli to również jest złe? To co robię w tej chwili z Antoniem? Jeśli on również ma w głowie głupie żarty i swój własny zasrany interes?!
-Stop!-zawołałam, w moich oczach krążyły łzy. Byłam na schyłku wybuchu.. Antonio zaprzestał i spojrzał mi w oczy pytająco.
-Ja..ja nie wiem co ty ze mną robisz.. Ale przestań się ze mną bawić! Nie chcę tego.. Ja..sama nie wiem-powiedziałam, a po moich policzkach spłynęły łzy. 
<Antonio?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz