28 października 2017

od Antonia CD Ariana




Poczułem jak odepchnęła mnie od siebie. Cóż zrobić. Dobrze wiem, że za mną nie przepada. Mimo to zawsze w jakiś sposób na siebie trafiamy. Zawsze znajdzie się jakieś zrządzenie losu, które sprawi, że nasze drogi po raz kolejny się ze sobą przeplatają. Widziałem jak dziewczyna się cofa więc ruszyłem w jej stronę. Jej oczy mówiły "nie zbliżaj się", ale nie interesuje mnie to. Nie chciałem nic mówić. Ari zatrzymała się opierając plecami o drzewo. Kiedy byłem blisko niej, wypuściłem miecz na trawnik. Gdy byłem już bardzo blisko niej, oparłem jedną rękę o drzewo a drugą pogładziłem jej policzek. W tym momencie, twarda zwykle Ariana zaczerwieniła się, co muszę przyznać wyglądało uroczo. Patrzyłem chwilę z lekkim uśmiechem w jej brązowe oczy. Ledwie poruszający liśćmi wiatr nagle powiał mocniej, gdy nasze usta się złączyły. Czy ja wiem co robię? Możliwe. Nie mogłem się przecież powstrzymać. Od samego początku, gdy się spotkaliśmy, coś do niej poczułem. Kiedy razem walczyliśmy już wiedziałem co. Wiem też, jak ona za mną nie przepada. Drugiej szansy pewnie już nie dostanę, więc musiałem chociaż spróbować.

<Ariana?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz