22 października 2017

Od Simon'a CD Soraya




Reakcja dziewczyny trochę mnie zaniepokoiła.. Była bardzo zdenerwowana, wyczuwałem to niemalże bezproblemowo. W jej organizmie siedzi energia błyskawic..to prawdziwa kobieta burza. Nie ma się co dziwić iż żarówki popękały skoro nie potrafi kontrolować siły która w niej siedzi. Nie zamierzałem jej denerwować bardziej. Kiedy Soraya zgięła się w pół zareagowałem natychmiastowo. Złapałem ją w talii i uniosłem bez problemu, ponieważ była lekka jak dla mnie i mojej siły. Usadziłem ją na łóżku i pomogłem jej się położyć.

-Spokojnie już- rzekłem. Oddałem jej kolejną porcję energii, mało mnie obchodziło czy tego chce czy nie..ja miałem dziwną potrzebę by jej pomóc i innego wyjścia nie widziałem. Dziewczyna patrzyła na mnie równocześnie się uspokajając.
Jej czarne oczy wpatrywały się tylko we mnie. Risar również bacznie obserwował Sorayę tak jak i ja. Co takiego tak na mnie działa że nadal tu jestem? Dawno powinienem stąd odejść i zostawić ją w spokoju..ale nie umiem tak po prostu wyjść. Jej długie lśniące, czarne włosy opadały na poduszkę i jej ramiona..ona cała była..piękna. Kobiety z zasady są piękne ale Soraya była piekna na swój sposób. 


<Soraya?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz