Obudziłam się wcześnie rano, szybko wstałam i jak zawsze rozejrzałam się przez okno. Miasteczko Eter tętniło nareszcie życiem, zostało obudowane i znowu cieszy się życiem.
Ja nadal nie wiedziałam co ze mną.. Mam zostać Smoczą Jeźdźczynią, czy może Złotą Straniczką?
Smoki to wspaniałe stworzenia, same przygody by mnie z takim czekały, za to jako Złota Strażniczka mogłabym w końcu zając się magią, i opanować ją. Jestem najwyraźniej rozbita.
Zostawiłam to i podreptałam do łazienki by się umyć, ogarnąć i ubrać.
Moje długie brąz włosy rozczesałam i zostawiłam rozpuszczone.
---
Zbiegłam po schodach na parter akademii, moim oczom ukazała się informacja zawieszona na ścianie. Podeszłam do niej i zaczęłam czytać.
"Z okazji zakończenia bitwy, usprawnienia miasta oraz z powodu powrotu Księżniczki Dragoso.
25.11 odbędzie się bal!
Wszyscy są mile widziani, bez wyjątku.
Prosimy o odpowiedni do tej okazji ubiór, oraz(dla chętnych) maski."
Bal..nigdy nie byłam na takowym. Ciekawie się zapowiada.. jednak czy to nie jest bezsensu? A co jeśli w trakcie balu ktoś zaatakuje wyspę? Chodź z tego co mi wiadomo, Lilith objęła ją dwoma barierami.
Westchnęłam cicho i pobiegłam do wyjścia, następnie udałam się do stajni.
-Zephir! Lecimy na przejażdżkę? -zawołałam do konia. Odpowiedział mi rżeniem i otarł się pyskiem o moją dłoń. Dosiadłam go i wyjechałam z budynku.
Galopowaliśmy po piasku, ale postanowiłam skręcić w lewo na wielką trawiastą polankę.
Tam właśnie się zatrzymaliśmy. Kiedy zeszłam z konia, zauważyłam w oddali wielkie drzewo..a pod nim czarną postać.. No cóż..ciekawość mnie zeżarła, a w dodatku nie miałam tu nikogo z kim mogłabym pogadać. Ruszyłam wobec tego w kierunku drzewa.
<Akira?>
Ja nadal nie wiedziałam co ze mną.. Mam zostać Smoczą Jeźdźczynią, czy może Złotą Straniczką?
Smoki to wspaniałe stworzenia, same przygody by mnie z takim czekały, za to jako Złota Strażniczka mogłabym w końcu zając się magią, i opanować ją. Jestem najwyraźniej rozbita.
Zostawiłam to i podreptałam do łazienki by się umyć, ogarnąć i ubrać.
Moje długie brąz włosy rozczesałam i zostawiłam rozpuszczone.
---
Zbiegłam po schodach na parter akademii, moim oczom ukazała się informacja zawieszona na ścianie. Podeszłam do niej i zaczęłam czytać.
"Z okazji zakończenia bitwy, usprawnienia miasta oraz z powodu powrotu Księżniczki Dragoso.
25.11 odbędzie się bal!
Wszyscy są mile widziani, bez wyjątku.
Prosimy o odpowiedni do tej okazji ubiór, oraz(dla chętnych) maski."
Bal..nigdy nie byłam na takowym. Ciekawie się zapowiada.. jednak czy to nie jest bezsensu? A co jeśli w trakcie balu ktoś zaatakuje wyspę? Chodź z tego co mi wiadomo, Lilith objęła ją dwoma barierami.
Westchnęłam cicho i pobiegłam do wyjścia, następnie udałam się do stajni.
-Zephir! Lecimy na przejażdżkę? -zawołałam do konia. Odpowiedział mi rżeniem i otarł się pyskiem o moją dłoń. Dosiadłam go i wyjechałam z budynku.
Galopowaliśmy po piasku, ale postanowiłam skręcić w lewo na wielką trawiastą polankę.
Tam właśnie się zatrzymaliśmy. Kiedy zeszłam z konia, zauważyłam w oddali wielkie drzewo..a pod nim czarną postać.. No cóż..ciekawość mnie zeżarła, a w dodatku nie miałam tu nikogo z kim mogłabym pogadać. Ruszyłam wobec tego w kierunku drzewa.
<Akira?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz