21 października 2017

Od Mirajane CD Aven'a




Zostałam uniesiona i pocałowana. Byłam bardzo zaskoczona jego gestem. Po co? Dlaczego? Jak? Mogłam w kółko wymyślać przeróżne pytania. To było dla mnie bardzo miłe, a z drugiej strony... Czy ja powinnam? Czy to nie wyjdzie mi na złe? Znam go tak krótko, więc czy on się mną nie bawi? Serce mi przyśpieszyło i przejęło kontrolę. Mój rozum oddał pałeczkę dla serca. Moje dłonie położyłam na jego szyi i odwzajemniłam po chwili jego pocałunek. Z moich ust raz na jakiś czas wydał się pomruk zadowolenia. Czułam na plecach miłe dreszcze. To... Przyjemne, ale... Czy to jest to, co powinnam w ogóle robić. Oderwałam od Avena usta i spojrzałam mu w oczy. Moja dłoń powędrowała na jego policzek.
-Nie wiem czy powinnam tak zapędzać się z naszą znajomością i vice versa. Nie zrozum mnie źle, lubię ciebie i twoje pocałunki, ale chyba za krótko się znamy Aven.
Nie oderwałam od chłopaka spojrzenia. Potem z zawstydzonym uśmiechem ucałowałam jego czoło i do niego przytuliłam. Bardzo go lubiłam. Jest taki miły. Wtuliłam twarz w jego szyję, uśmiechając się. Moje policzki zajmował różowy rumieniec, a serce nadal łomotało jak oszalałe. Zgłupiałam. Jestem idiotką. Przywiązać się do tak krótko znanej osoby to talent. Ja taki chyba posiadam... Posiadam też umiejętność niszczenia wszystkiego... Znam siebie i na pewno to popsuję.
<Aven? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz