30 października 2017

Od Eshii Cd. Amarisy

Te niebieskie oczy i włosy. Ten dziwny uśmiech i dość blada skóra. Już go nie znosiłam. Zresztą chyba ze wzajemnością. Cóż poradzę, że mężczyzn nie toleruje. Jeszcze kiedyś nie było to tak nasilone. Jednak po Ataku…. Wszystko się zmieniło. Wszyscy ci "samuraje" to byli mężczyźni. Oni nie znali litość. Wycięli w pień osiemnaście z dwudziestu wiosek ninja. W tym i moją. Yuegi.
To co przed chwilą słyszałam było co najmniej niepokojące… I ten facet również. Chociaż jak się tak zastanowić wszyscy faceci byli niepokojący. Racja. Byli. Większość osobników płci przeciwnej nie przeżywało w moim pobliżu dłużej niż parę sekund.
Uspokoiłam wewnętrzną kłótnię i z przyzwyczajenia wykonałam oficjalny ukłon jednocześnie wypowiadając dobrze znaną mi formułkę:

- Hajimemashite* - chłopak natomiast wyciągnął w moim kierunku rękę

Nie podałam mu jednak mojej. Symbolizowało to nieufność i ostrzeżenie. A przynajmniej tam gdzie się wychowałam.
Amarisa spojrzała na mnie niespokojnie orientując się, że jeśli ten facet natychmiast nie usunie mi się z drogi, niechybnie zginie.

- To my już pójdziemy. Musimy zawiadomić Dyrektora o przybyciu mojego przyjaciela
- Oczywiście - odpowiedziałam spokojnie przypatrując się jej gościowi

Na szczęście sztukę ukrywania uczuć miałam opanowaną do perfekcji. Nie musiałam się zatem martwić o nieprzyjemności.
Moja przyjaciółka wraz z tym obcym ruszyła w kierunku głównej bramy. A ja?
Oczywiście za nimi. Nienawidzę mężczyzn. Niech ten knypek ma się na baczności…


< Amarisa? Eshia chyba go nie polubiła ^^ >

Hajimemashite* - (jap.) Miło mi cię poznać - tradycyjna wymagana przy pierwszym spotkaniu formułka




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz