Nie martwiłem się informacją Sorayi, to wino ma niewiele w sobie procentów, głównie jest sporządzone z tutejszych owoców. Myślałem, iż dziewczyna nie spostrzegnie u mnie zmęczenia..a jednak. Wstałem od stołu i umieściłem brudne naczynia w zmywarce, po czym popatrzyłem na ciemnowłosą.
-Jak wyjdziesz z kuchni, to zaraz w lewo i pierwsze drzwi, tam masz jedną z łazienek. -odpowiedziałem na jej pytanie. Soraya przyglądała mi się jeszcze chwilę, po czym poszła do łazienki. Westchnąłem cicho i oparłem się o blat, zakrywając rękoma twarz. Muszę się ogarnąć.. U sprzątnąłem pozostały bałagan w kuchni i poszedłem na taras połączony z tutejszym jeziorem. Oparłem się rękoma o drewnianą poręcz i wlepiałem wzrok w wodę. Wyczułem, że ciemnowłosa idzie w moją stronę, ponownie udałem, że jest w porządku, jednak ona już wie.
-Nie udawaj, że jest dobrze tylko chodź-powiedziała patrząc na mnie i pociągnęła za rękę z powrotem do środka. Dopiero teraz spostrzegłem, iż była już umyta i przebrała się w moją czarną koszulę, która była na nią zdecydowanie za duża, jednak słodko w niej wyglądała.
-Dobrze..ale to teraz ja idę się umyć. Poczekaj na mnie-powiedziałem i pocałowałem ją w czoło.
--
Wyszedłem z łazienki tylko w samych bokserkach, nie było to dla mnie problemem, iż w pokoju także była Soraya. Zgasiłem światło, pokój wydał się teraz taki ciemny, ale przytulny. Na łóżku siedziała ciemnowłosa i patrzyła na mnie równocześnie przeczesując palcami swoje długie czarne włosy. Podszedłem do niej i kolejny już raz dziś podniosłem. Ułożyłem ją na drugiej połowie łóżka, równocześnie sam się kładąc. Oddałem jej trochę mojej energii by nie musiała znosić bólu związanego z plecami. Rano coś na to zadziałam, w moim gabinecie mam stworzoną prze ze mnie maść leczniczą z wyciągu Karioko.
Soraya przybliżyła się do mnie i przytuliła się. Jeździłem dłonią po jej rozgrzanym ciele, zacząłem całować jej szyję, gdy ponownie przed moimi oczami pojawiły się mroczki..przestałem. I chwilę leżałem w bezruchu.. Przytuliłem do siebie bardziej ciemnowłosą i ucałowałem jej wargi.
<Soraya?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz