Otwarłem oczy, czułem pieszczoty Miry. Jedną ręką mnie gładziła, a drugą przeglądała księgę. Cały byłem obolały, nadal czułem ból, jednak na szczęście nie był on tak ostry jak wczoraj. Mruknąłem cicho dając dziewczynie znać, iż już nie śpię. Już po chwili wstałem i dałem jej do zrozumienia, że pora wracać. Jeszcze mi się tu rozchoruje.
----dwa dni później----
Przez te dwa dni odczuwałem ciągły ból w całym moim ciele, jednak mimo to trwałem przy Mirze, która codziennie pracowała z księgą szukając jeszcze jakichkolwiek informacji. Podniosłem się z ziemi i zmieniłem w człowieka, przemiana może i bolała, ale w ciele człowieka czułem się znacznie lepiej. Podszedłem do Miry i objąłem ją od tyłu.
-Witaj. Bardzo ci dziękuję za opiekę-rzekłem. Mira lekko drgnęła na skutek mojego dotyku.
-Jak się czujesz? Boli cię? Aven..?-zapytywała z troską. Uśmiechnąłem się lekko.
-Nie zaprzątaj sobie tym głowy. Nie chcę byś się o mnie martwiła rozumiesz? Muszę przez to przechodzić i nic tego nie zmieni.-powiedziałem. Spojrzałem na jej notatki.
-Znalazłaś coś?-zapytałem zmieniając temat.
<Mirajane?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz