1 czerwca 2017

Od Oktaya ( Żądza gorąca... )

Miałem dłoń położoną cały czas na klamce, a drugą ręką obejmowałem Arrow. Nie odrywałem od niej wzroku, dzięki czemu dziewczyna utonęła w moich czarnych oczach. Puściłem tą nieszczęsną klamkę i przyłożyłem tą że dłoń do jej rozgrzanego policzka. Była piękna, niczym anioł. Patrzyła na mnie jak żadna inna przed nią, z uczuciem. Co było dość dziwne, ponieważ znamy się dopiero kilka godzin. 
Pocałowałem ją, tym razem delikatnie, po czym otworzyłem drzwi do sypialni. Całując ją, zacząłem kierować nas w stronę łóżka. Obróciłem nas tak, bym to ja był do niego plecami , a Arrow przodem. Zjechałem dłońmi wzdłuż jej ciała, uprzednio zdejmując z niej jej kurtkę.  Jak tylko moje dłonie znalazły się na jej kuszących pośladkach, ścisnąłem je. Arrow jęknęła prosto w moje usta, przez co ja się uśmiechnąłem. Uniosłem ją do góry, trzymając za tyłeczek. Dziewczyna oplotła mnie swoimi nogami, a dłonie zanużyła w moich włosach.  Usiadłem na miękkim łóżku za mną, zaś Arrow posadziłem okrakiem na moich udach. Zacząłem całować ją coraz odważniej, niemal agresywnie. Moje rozbiegane ręce odnalazły kraniec jej koszulki, a chwilę potem ściągnąłem z niej niepotrzebną, jak narazie, część garderoby. Szybko dobrałem się i do jej czarnego, koronkowego stanika, który po dwóch sekundach dołączył do koszulki Arrow na podłodze.
Cóż to były za przepiękne widoki... Jej białe niczym świeży śnieg włosy opadały falami na nagie ramiona i kształtne piersi.  Jeśli się nie mylę, to ich rozmiar to coś pomiędzy C a D, czyli całkiem całkiem walory dziewczyna posiada. Złączyłem kolejny raz tej nocy nasze usta w czułym pocałunku. Kierowałem się coraz niżej i niżej, aż dotarłem do jej obojczyka. Przygryzłem jej leciutko skórę, na co zareagowała kolejnym jękiem. Nie odrywalem od niej rąk, ale także i oczu. Miałem zamiar poprowadzić naszą grę wstępną tak długo, aż Arrow będzie całkiem trzeźwa. Chciałem, by tylko i wyłącznie adrenalina wymieszana z pożądaniem krążyła w jej żyłach. By świadomie krzyczała moje imię, jak już zaczniemy się kochać na całego...

< Muszę urwać w tym momencie, sorry... :P >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz