Przez chwilę ja Mirajane patrzyliśmy sobie w oczy, jednak nie starałem się jej w żadnym stopniu uwodzić. Jest ode mnie znacznie młodsza. Choć bez wątpienia jest urodziwą, młodą kobietą, ja nie widzę w niej nic..., pociągającego. Dla mnie jest jeszcze dzieckiem.
-- Nie patrz się tak na mnie, bo mnie zaczarujesz, a co gorsza, ja mógłby zaczarować ciebie.. -- zaśmiałem się, nadal patrząc na Mirę. Obserwowałem jej reakcje. Rumieniła się bardzo często. No cóż, widać iż wstydliwa z niej pannica. -- Opowiedz mi o swoim Minimum. Słyszałem gdzieś taką nazwę, jednak jestem ciekawy jakie właściwości przejawia twoja zdolność. Mogę się tego od ciebie dowiedzieć?
Postanowiłem zająć dziewczynę rozmową, by nie myślała już tyle o pomaganiu innym, gdy sama potrzebuje pomocy. Jeszcze coś jej się stanie i tyle z tego będzie. Ma dobre serce, jednakże powinna wiedzieć, kiedy dać za wygraną. Kiedy odpuścić. To się może dla niej kiedyś źle skończyć.
< Mirajane? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz