26 czerwca 2017

Od Amarisy CD Saki

Wybudził mnie dotyk zimnych pazurków? Zaraz.. Szybko usiadłam i zapaliłam jedną z dłoni by rozświetlić pokój, zapaliłam świecę i spojrzałam na łóżko. Zaraz przy mnie siedziała malutka błękitnołuska istotka. Oznaczało to że moja smoczyca się wykluła..jest na prawdę prześliczna.
-Saphira-rzekłam do niej z uśmiechem, ta położyła się i przytuliła do mnie. Nie mogłam jednak długo tak siedzieć, ponieważ przy skorupce Saphiry było jeszcze jedno jajo..smok Saki.
Dlaczego jest tutaj? Jak mogłam nie usłyszeć jak tu wchodziła?
Postanowiłam od razu udać się do pokoju Saki, Saphira spała na łóżku, więc postanowiłam ją zostawić. Wyszłam zamykając drzwi na klucz i pobiegłam do pokoju Saki.
Jej pokój był otwarty, co nie świadczyło o niczym dobrym. Ziemia na podłodze.. rozejrzałam się dokładniej.. Saki albo bardzo się spieszyła by wyjść..lub ktoś ją uprowadził.
~Amarisa-usłyszałam głos w głowie.. który jak zapewne należał do Saphiry.. Poczułam, iż jest coś nie tak.. mojej smoczycy coś zagraża!
Pobiegłam jak najszybciej do komnaty, zastałam ją już w wejściu..na szczęście cała i zdrowa. Wzięłam ją na ręce, a ta zwinęła mi się wokół szyi. Muszę dowiedzieć się co dzieje się z Saki.
Biegnąc korytarzem wpadłam na kogoś, niezbyt wiedziałam kim jest ta osoba..ale jedno było pewne, inni zapewne już śpią, a ta osoba może mi pomóc. Ogień w moim ciele żarzył się mocniej..czułam to.. jeszcze trochę a będę gotowa by w razie konieczności, rozpalić się.
<Ktoś? Saki?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz