29 czerwca 2017

Od Akiry CD Moyra

Byłem zadowolony z tego powodu, że miałem obok siebie niebieskooką. Byłem taki szczęśliwy. Nigdy jeszcze nie obdarzałem nikogo takim samym uczuciem, jak moje rodzeństwo. Ona, była pierwsza. Jak położyliśmy się na trawie, popatrzyłem na chmury, a potem, zamknąłem oczy. Całe moje wcześniejsze zdenerwowanie wyparowało, a zostało wyłącznie zadowolenie. Sannass położyła się parę metrów dalej w trochę wyższej trawie. Czułem, jak blondynka coś majstruje przy moich włosach. Lekko się uśmiechnąłem, ale nadal spokojnie leżałem. Gdy dziewczyny głowa znalazła się na moim torsie, trochę się spiąłem i nie mogłem tego powstrzymać. To się stało samo z siebie. Jednak z mojej twarzy nie znikł uśmiech. Uchyliłem lekko powieki i spojrzałem na błękitnooką. Założyłem jej kosmyk włosów za ucho, a sam potem zmierzwiłem swoją czarną czuprynę. Tak miło... Tak przyjemnie... Dobrze mi się spędza z nią czas. To nie był przypadek, że na mnie wpadła. Tak chyba miało być...

<Moyra? ^^>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz