W pierwszej chwili już byłem gotów chwycić za nóż, lecz nie minęła sekunda i chwyciłem dziewczynę za ręce by nie spadła mi z pleców i zaśmiałem się.
- Ariś! Jak dobrze w końcu zobaczyć moją ulubioną uczennicę! - zawołałem, gdy ta po chwili zeszła na ziemię - Jestem z ciebie dumny, pierwszy raz udało ci się mnie zaskoczyć - powiedziałem puszczając jej oczko.
- Dzięki! - ucieszyła się i wyciągnęła rękę w stronę mej fryzury. W porę ją zatrzymałem, lecz nie byłem w stanie długo się opierać jej spojrzeniu i pozwoliłem chociaż dotknąć
- Ooo! Masz zawsze takie miękkie te włosy! - zawołała zachwycona a ja tylko się zaśmiałem po czym szybko wyciągnąłem nóż i wycofałem się.
- no, pokaż mi czego się nauczyłaś przez te ostatnie lata! - zawołałem i bez ostrzeżenia ruszyłem w stronę Arianki.
Ariana?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz