28 czerwca 2017

Od Mirajane CD Drake

Dalej szłam korytarzem. Czas wokół mnie nadal był spowolniony, a ja? Czułam się coraz mniej na siłach. Kiedy byłam w głębi Akademii, pstryknęłam ponownie, a czas wrócił do poprzedniego stanu. Normalnego. Zdjęłam z uszu słuchawki i spojrzałam na nie. Przeklęte dziadostwo... Czemu ja się muszę męczyć. Jak nie użyję Minimum długi czas, to źle się czuję, jak za często, też się nie czuję najlepiej! Co za pech... Moje szczęście się wyczerpało do zera nie wiem kiedy, ale się wyczerpało. W każdym razie, nadal spokojnie kroczyłam korytarzem, myśląc nad tym, co mogę zrobić. Jak mogę ćwiczyć i się nie zamęczyć na śmierć? Nie wiedziałam, ale musiałam się tego kiedyś dowiedzieć.Westchnęłam i odgarnęłam niebieski kucyk na plecy. Złapałam się za czoło, gdy nagle świat wokół mnie znowu zawirował. Oparłam się o ścianę i na chwilę przystanęłam. To z pewnością z tego powodu, że użyłam go wcześniej. Potrząsnęłam głową, aby odzyskać świadomość i równowagę. Wzięłam głęboki wdech i ruszyłam ponownie korytarzem.

---

Kiedy sobie spokojnie szłam, znowu mi się zakręciło w głowie. Jednak, nie było tak źle jak wcześniej. Nadal mogłam utrzymać równowagę. Spojrzałam na sufit korytarza i wzięłam głęboki wdech. Ruszyłam powoli dalej. Miałam chęć użyć Minimum i uciec stąd jak najszybciej, ale się bałam, że zaszkodzę swojemu zdrowiu. Byłam blada jak kreda. Już gorzej być nie mogło. Nagle, usłyszałam jak ktoś krzyczy. Przerażona odskoczyłam od drzwi, a potem chwilę na nie patrzyłam. Ucichło, ale zaniepokoił mnie krzyk. Podeszłam do wrót czyjejś sypialni i zapukałam z lekkim strachem. Nie wiedziałam, czy komuś nie dzieje się krzywda i wolałam się upewnić. Sama nie czułam się najlepiej, ale nie mogłam pozwolić, aby ktoś inny też cierpiał. Zresztą, nawet nie byłam pewna, czy tam dzieje się krzywda, czy nie....

<Drake?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz