26 czerwca 2017

Od Mirajane CD Matayas

Kiedy Matayas mnie przytulił, spojrzałam na niego i lekko przekrzywiłam głowę. W moich oczkach nadal stały łzy, ale ja je szybko otarłam. Spuściłam głowę. Płakać? Nie płakałam od dawna… Nie mam zamiaru. To, że miałam łzy w oczach, nie oznacza, że płakałam… Nie lubię pokazywać bólu. Szczególnie tego, który jest wywołany Minimum…

-N-Nie będę płakać… Nie lubię i nie chcę.

Powiedziałam cicho. Zamknęłam oczy i położyłam głowę na torsie Matayasa. Nie obchodziło mnie to, że wyglądało to dziwnie i że mogło to wyjść na przesadzone. Cicho, wsłuchałam się w bicie serca. Wyobraziłam sobie, że Mat to mój kochany braciszek, który pocieszał mnie w podobny sposób. Z nadal zamkniętymi oczami słuchałam rytmu. Na pytanie, czy mi lepiej, jedynie kiwnęłam głową. Nie odezwałam się. Tylko nasłuchiwałam. Zaczęłam też ponownie pstrykać palcami. Chyba zacznę wierzyć w to, że mi się uda opanować Minimum… Więcej ćwiczeń i wysiłku. To najważniejsze, co muszę zrobić…


<Matayas?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz