29 czerwca 2017

Od Akiry CD Moyra

Po jakimś czasie, Sannass ułożyła się obok mnie i zasnęła. Ja za to, siedziałem wpatrzony w niebo. Mówiłem w myślach swoje winy... W czasie jednak mojego zadręczania, poczułem czyjś dotyk... Spojrzałem na tą osobę, a sam byłem na skraju płaczu. To Moyra... Przytuliłem ją bardzo mocno do siebie, a po chwili, położyłem dłonie na jej policzkach i otarłem te łzy, które po nich spływały. Nie chciałem widzieć niebieskookiej, która płakała...

-Nie płacz Księżniczko... Wszystko jest dobrze... Nie przepraszaj. Nie masz za co...

Rzekłem i posłałem jej lekki uśmiech. Założyłem kosmyk jej włosów za jej ucho. Tak szkoda było patrzeć na zapłakaną blondynkę. Sannass spojrzała na mnie i na moją towarzyszkę, a po chwili znowu zamknęła swoje oczka. Potem znowu lekko objąłem zapłakaną. Musiałem ją pocieszyć w trybie natychmiastowym. Nie miałem zamiaru patrzeć, jak moja Księżniczka wylewa swoje łzy... Nie chciałem jej wypuścić z uścisku... Nie zostawię jej samej.

<Moyra?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz