28 czerwca 2017

Od Akira CD Moyra

Dziewczyna zasnęła na moim ramieniu. Uśmiechnąłem się lekko i spojrzałem na zachodzące słońce. To był ciekawy dzień... Na prawdę. Bardzo ciekawy. Kto by się spodziewał, że poznam kogoś tak miłego. Mijała chwila za chwilą. Blondynka powoli się budziła, więc na nią spojrzałem. Nasze spojrzenia ponownie się spotkały, więc się do niej lekko uśmiechnąłem. Jak zawsze. Kiedy dziewczyna wstała, ja również się podniosłem, powoli się ubierając.

-To raczej ja powinienem podziękować Księżniczko. Przynajmniej ten dzień nie był monotonny jak zawsze...

Powiedziałem i z lekkim smutkiem zapiąłem na ramieniu pelerynę. Niestety, miałem rację. Każdy mój dzień zaczynał się i kończył tak samo. Monotonnie. Nie miałem zbyt wielu okazji, aby z kimkolwiek zamienić słowo. Teraz się to zmieniło dzięki Moyri. Chciałbym, aby każdy dzień wyglądał podobnie. Żeby było w nim jakiekolwiek życie. Wpiąłem do paska skarpetę z kataną i dokładnie sprawdziłem zapięcie. Westchnąłem.

-No cóż M'Lady. Pozwól mi przynajmniej ciebie odprowadzić.

Rzekłem z lekkim uśmiechem, w którym była nuta smutku. Nie chciałem iść do siebie i byłem pewien, że jeszcze czeka mnie późniejszy spacer. Sannass wstała i się wyciągnęła. Podeszła do Kuro i trąciła go nosem, aby wstał. Kot miauknął i wskoczył na grzbiet dla smoczycy. Ta zaczęła z nim brykać w pobliżu mnie. Ukłoniłem się do dziewczyny i potem się wyprostowałem, podając jej dłoń, na której ponownie znalazła się rękawiczka.

<Moyra?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz