27 czerwca 2017

Od Miguela Cd Alvar


Gościu był jakiś dziwny, jednak postanowiłem się nim dłużej nie przejmować. Mam ważniejsze rzeczy na głowie, na przykład odnalezienie mojej kobiety. Mam jej tyle do powiedzenia... Żyję nadzieją, że już niedługo znowu będziemy razem. We dwoje będziemy błyszczeć mocniej od słońca, księżyca i gwiazd razem wziętych. Moja bogini wojny... Tylko ona ma w sobie to COŚ. Lśni wewnętrznym, mrocznym światłem, które tak bardzo mnie pociąga.
I tak bardzo za tym tęsknię.
Za czarną magią jej zniewalającego spojrzenia.
Za jej ciałem, godnym najpiękniejszej bogini.
Za zapachem jej nagiego ciała, które tak świetnie dopasowywało się z moim.
Ona będzie moja. Była moja i będzie na zawsze.
Zdobędę ją znowu, choćbym miał po trupach dążyć.
Jest moja i tylko moja.

Byłem już w podróży kilka dni, jednak jak tylko pytałem o zniewalającą piękność, która jest panią mego wilczego serca, nikt jej nie kojarzył. Cóż, nie pozostaje mi nic innego, jak udać się na wyspę Eter. Z tego co wiem, to ostatnie miejsce, do jakiego by zawitała, jednak, jak to mówią, tonący brzytwy się chwyta, nie? Idę do ciebie, bogini wojny. Już niedługo znowu będziemy razem, już niedługo....

< Ktoś? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz