Mira zniknęła na dwie sekundy, a jak już się pojawiła, podeszła do mnie powoli i z uśmiechem podała mi czarny mazak. Wziąłem go od dziewczyny, uprzednio serdecznie jej za to dziękując.
-- Dzięki. -- Posłałem dziewczynie miły uśmiech. Następnie wcisnąłem na panelu odpowiedni przycisk, a przede mną pojawiła przeźroczysta tablica. Przystąpiłem do działania. Rozpisałem sobie wszystko dokładnie. Przeanalizowałem to, co już wiem. Zacząłem rozpisywać rachunek prawdopodobieństwa. -- Więc tak, załóżmy, że prawa ręka Ciernia zjawi się tu za tydzień. Uwięzieni w śnie śpią już trzy dni. Siedem i trzy daje dziesięć dni... Każdy z nich jest w różnym stopniu poszkodowany, a także stany w jakim się znajdują są zróżnicowane. Według moich obliczeń Orion wytrzyma z całej ich trójki najdłużej. Alora i Soraya są ranne, dodatku Storm walczy na dwa fronty. To ją osłabia jeszcze bardziej.
-- Co to wszystko oznacza..? -- spytała Mirajane. Odwróciłem się do niej jednocześnie wzdychając.
-- Oznacza, że mamy poważne kłopoty. Cierń pozbawił nas głównego stratega oraz silnego maga. Osłabił naszą siłę podwójnie. Bo widzisz..., uczniowie Akademii podeszli do testu, lecz został on przerwany. Test miał został przeprowadzony w świecie snów, ale Cierń przejął nad nim kontrolę. Uwięziona jednak została ich trójka. Dostaliśmy informację, że między innymi na nich poluje Cierniowy Król. Zamknął ich w koszmarze, by byli łatwiejsi do złapania, jednak stawili mu opór. -- Pokazałem mazakiem na główny ekran, gdzie mieliśmy podgląd na to, co się działo w świecie snów.
-- Jak przystało na urodzoną wojowniczkę, nasza siostra nie pozwoliła zawładnąć sobą Cierniowi. Walczy z nim, jak równy z równym! -- odezwał się Okeś. Spojrzałem na brata i tak jak on, uśmiechnąłem się cwaniacko. Srebrzystowłosy podszedł do swojego panelu kontrolnego, przy którym wciąż stała, jak mniemam, jego nowa dziewczyna. -- Spokojnie, mamy plan. Jeśli oni nie mogą wrócić, to my pójdziemy do nich. Już włamałem się do systemu. W każdej chwili jedno z nas może przedostać się do świata snów. Ja z chęcią pójdę.. -- dodał na koniec mój młodszy brat. Mimo, iż nie patrzył w moją stronę, tylko na ekrany przed sobą widziałem, jak jego uśmiech się zmienia. Rozpoznałem ten uśmieszek. Chciał to załatwić po swojemu.
-- Tak więc, Mirajane, wiesz już mniej więcej co się dzieje. Pomożesz nam? -- spytałem niebieskowłosą niewiastę.
< Kto jest za tym, by pomóc uwięzionym we śnie? Absolutnie każdy kto chce, może odpisać. >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz