- witam cię Drake'u, synu króla mafijnego świata - powiedziałem trochę bez przekonania. Mężczyzna patrzył ze zdziwieniem - tak, wiem kim jesteś - powiedziałem od razu, po czym coś do mnie dotarło - powiedziałeś, "legenda"? A więc w tych stronach jestem legendą? - myślałem na głos - moja sława mnie wyprzedza - powiedziałem zdumiony - ale miło mi poznać kogoś kto o mnie słyszał.
- więc nie wiedziałeś, że jesteś taki znany? - zdziwiła się Ari.
- jako legenda, nie... - mówiąc to przyjrzałem się tej dwójeczce - Ariś, mam pytanko, kim on dla ciebie jest? - pytając pomachałem ostrzem w stronę mężczyzny stojącego za nią.
- jest dla mnie jak brat - odpowiedziała niemal natychmiast, spoglądając na niego.
- w takim razie miło mi, że zająłeś się tą małą diablicą, ale teraz możesz już iść - uśmiechnąłem się szczerze, na co Drake nie wyglądał na zadowolonego.
- Że co?? - był widocznie zdziwiony. Westchnąłem.
- zanim zniknął, obiecałem jej ojcu i memu najlepszemu przyjacielowi, że do jego powrotu zajmę się nią, więc.. - zmierzyłem go wzrokiem mówiąc to i pomachałem nożem - możesz już iść.
<Drake? Ariana?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz