Biegłam kierując się do ścieżki prowadzącej prost do budynku akademii. Muszę dostać się do tamtejszej biblioteki i poszukać wszystkich ksiąg dotyczących powstawania Dragoso.. Może w ten sposób dowiem się kim są moi rodzice? Co to za moc, którą posiadam? Czy mogę ją w jaki kolwiek sposób kontrolować? Próbowałam się tego dowiedzieć z mojego rodzinnego miasteczka, lecz tam nic nie mogłam znaleźć.. Może stamtąd nie pochodzę? Sama nawet nie wiem kim jestem na prawdę.
~Moyra, wszystko gra?-zapytał Nero. Uśmiechnęłam się lekko i pogładziłam wielkiego Seon'a po grzbiecie. Wiem, że jeśli bym na nim jechała bylibyśmy szybciej, ale nie chcę go jeszcze bardziej zamęczać. Kiedy byliśmy przy schodach zwolniłam tępa.
---
Przechodząc korytarzami słyszałam liczne rozmowy.. prawie wszystkie odnosiły się do Ciernia.
Jak usłyszałam, że Cierń zamierza uderzyć w tę wyspę, aż zadrżałam, ale szybko wróciłam do siebie.
Nie dam się byle gnojowi pokonać! Po za tym nie zamierzam tu długo zostawać..muszę zdobyć te informacje po które tu przybyłam! Mam jak dotychczas tylko jedną wskazówkę..że moje prawdziwe imię brzmi Arya.. Tylko co mi to daje? Zupełnie nic!
~Moyra,Moyra, Moyra-usłyszałam głos w mojej głowie..ale on już nie należał do Nerona..o nie..to na pewno nie on. Zatrzymałam się..wszystko prowadziło mnie do wielkich wrót.. Całę były ozdobione drogocennymi kamieniami..
~Moyra-znów ten głos. Uchyliłam wrota i weszłam do środka..moim oczom ukazały się Smocze Jaja i blądwłosa elfka, która jak tylko mnie zobaczyła spojrzała pytająco.
-Ja..ktoś mnie woła..-zaczęłam. Elfka uśmiechnęła się szeroko i zachęciła dłonią bym weszła...tak też zrobiłam. Głos w mojej głowie stał się coraz donośniejszy, aż w końcu stałam przy błękitnym jaju..które połyskiwało w świetle na wiele barw. Kiedy tylko dotknęłam jaja, na mojej ręce pojawił się znak smoka.. Smocze znamię.. Czyli na prawdę, ja jestem Smoczą Jeźdźczynią?! Ono mnie wybrało!
-Gratuluję ci. Wybrała cię smoczyca kryształu.-rzekła elfka.
Po rozmowie z Adris udałam się do biblioteki, sama nie mogłam uwierzyć, że coś tak wspaniałego przytrafiło się właśnie mnie!
-Neron jestem Smoczą Jeźdźczynią!-zawołałam do towarzysza. Ten nie wyglądał na zadowolonego, ale w głębi czułam, iż jest on ze mnie dumny i cieszy się razem ze mną. Zazdrośnik. Popieściłam czterometrowego stwora i udaliśmy się po księgi.
---
Schowałam do torby jedyną księgę, która może mi cokolwiek zdradzić i pośpieszyłam do wyjścia.
Neron od początku miał chęć by wyłożyć się na słońcu, ja też miałam taki zamiar, a przy okazji przeczytam księgę. Upewniłam się że jajo jest bezpieczne i wsiadłam na Nerona, ten od razu puścił się biegiem na zewnątrz. Jak zwykle bawiąc się z moim wielkim stworem wyskoczyłam z jego grzbietu i próbowałam dogonić, Nero dawał mi fory, jednakże wciąż byłam za wolna.
~Moyra uważaj!-zawołał Neron..jednak było już za późno. Wpadłam wprost na czarnowłosego chłopaka, ten złapał mnie w pasie i nie pozwolił upaść. Moje niebieskie oczy napotkały jego zielone..były piękne.
<Akira?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz