20 czerwca 2017

Od Mirajane CD Ariana/Zula/Drake/Aven

Valurette piorunowała spojrzeniem mężczyznę i jego towarzyszkę. No to niestety, ale nie ma szansy, aby w jakikolwiek sposób się polubili i tak też podejrzewałam. Nie wiedziałam za bardzo o co chodzi. Krzyczeli o Cierniu, jego sługach i o kilku innych rzeczach. Niespokojnie patrzyłam na Arianę. Wiedziałam o niej moim zdaniem dość dużo, ale jasne było to, że z pewnością coś jeszcze ukrywa i może kiedyś jeszcze się o niej czegoś dowiem. Nie zmienia to faktu, że chętnie się bym z nią bardziej zaprzyjaźniła. Kiedy zakrwawiony facet do mnie podszedł byłam gotowa nałożyć moje słuchawki, ale on wyłącznie się przywitał. Nadal trzymałam dłoń na moim nierozłącznym sprzęcie muzycznym, którego nikomu do rąk bym nie dała. Bez muzyki, bym nie uciekła i szczerze mówiąc, byłabym bezbronna. Może nie całkowicie, bo umiem się obronić, ale przed kimś, kto jest ode mnie większy i silniejszy, a na dodatek widzę jeszcze zaschniętą krew, to aż sama mam chęć uciec jak najdalej, unikając jakiejkolwiek walki.

-Mirajane Aalissa Spirit…

Powiedziałam trochę oschle, ale no czego się spodziewać. Bałam się tego mężczyzny. Spojrzałam na jego towarzyszkę, która wydawała się spokojniejsza. Na szczęście. Potem lekko się cofnęłam, aby oddalić się od zakrwawionego mężczyzny i uniemożliwić mu jakikolwiek dostęp do moich słuchawek. Skąd miałam wiedzieć, do czego może być zdolny. Drake do mnie się uśmiechał, ale wcześniej nie wydawał się miły. Oj znam takie dwie twarze. Takie same miał mój ojciec. Przed śmiercią matki był miły i nie był zdolny, aby spuścić mnie z oka. A co się stało po? Zaczął traktować mnie jak przedmiot i miał na mnie ,,wywalone”. Nie obchodziłam go ja, czy moje rodzeństwo. Chciałabym, aby moja najstarsza siostra, albo mój brat bliźniak był przy mnie… To oni zawsze mi pomagali. No może nie aż tak długo, bo moja siostra tuż przed śmiercią matki się ożeniła i wyjechała, a ja z kolei zostałam z resztą. Kiedy uciekłam, otrzymałam od brata list, że i on uciekł. Potem nasz kontakt się urwał. Kiedy ujrzałam, jak Drake patrzy na Avena, zaczęłam się zastanawiać, czego on może od niego chcieć… Przecież to zwykłe stworzenie, które nic nie zawiniło. Mam nadzieję, że nic mu nie zrobi, a jak jednak go skrzywdzi, to ja go skrzywdzę parę razy mocniej. Z pomocą mojego Minimum i nie będę się nawet zastanawiała i myślała, czy nie przesadziłam…


<Ariana? Drake? Zula? Aven?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz