27 czerwca 2017

Od Alory CD Orion/Soraya

Cierń cały czas nie chciał sobie odpuścić, trzymał mnie i nawet na myśl mu nie przyszło mnie puścić.. Moje starania opadły do minimum..wiem że nie mogę się poddać i muszę im wszystkim pomóc..ale..ja ledwo już daję radę.. Ten okropny ból, który ciągle towarzyszy mi na każdej chwili.. Jest nie do zniesienia.. Raz zdawało mi się nawet, iż moje serce w rzeczywistości przestało bić.. Tak cholernie się boję! Niech to wszystko już się skończy!
~Alora..walcz-usłyszałam w głowie. To moja kochana Stelmari!
~Stelmari..ja chcę by to się już skończyło.
~Wszyscy walczą by was uwolnić stamtąd. Dasz radę, ja wierzę w ciebie. Musisz i ty w siebie uwierzyć. W siebie i w swoich towarzyszy. Uda wam się! Staram się leczyć twoje serce, lecz nic to nie działa.. Nie potr-kontakt ze Stelmari urwał się. Zamknęłam oczy, z których popłynęło morze łez..
Po chwili je otworzyłam. Nie mogę się poddać. Stelmari i wszyscy inni na mnie liczą!
Robiłam się coraz to bardziej zdenerwowana..Czułam jak moje serce bije coraz to szybciej, ale z jakiegoś powodu przestaje boleć, lub ja już tego bólu przestaje czuć.
-Co robisz?! Nie!!-krzyknął Cierń i puścił mnie z rąk, padłam na ziemię. Mimo braku sił udało mi się od niego odejść.
<Inni?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz