Zaczerwieniłam się i po chwili zakryłam policzki. Nie
odpowiadałam nic na temat spojrzeń i wolałam to przemilczeć. Na jego pytanie o
Minimum, się zastanowiłam. Zabrałam jedną dłoń z policzka i położyłam ją na
słuchawkach. Westchnęłam i uniosłam się, aby usiąść.
-Minimum Dźwięku. Kiedy słyszę muzykę, mam zdolność bardzo
szybkiego biegania. To wszystko dzięki temu, że poruszam się pomiędzy
rozproszonymi dźwiękami. Kiedy pstrykam, Minimum się uaktywnia i mogę się
poruszać w określonym czasie bardzo szybko. Wokół mnie, jest wtedy pole, w
którym mogę wykonać atak. Moja mama, była posiadaczką Minimum, ale nie wiem
jakiego i to ja odziedziczyłam po niej tą moc. Tak jak mój brat. Nie panuję
jednak nad nią. Czasami, w trakcie biegu, Minimum się zamyka, a ja się potem
źle czuję… Nie nadaję się na posiadaczkę, skoro nie mam panowania nad tą mocą…
Rzekłam. Powiedziałam mu wszystko co sama wiedziałam.
Cholerna moc… Nie potrafię nad nią panować. Spojrzałam na swoje palce i
zaczęłam pstrykać. Nie uaktywniło się moje Minimum, bo nie słyszałam muzyki.
Tak więc, aby się uspokoić pstrykałam palcami. Westchnęłam i szybko otarłam
oczy drugą ręką. Nie przestawałam pstrykać… Może to być irytujące, ale musiałam
się uspokoić…
<Matayas?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz