-Chwilka. Muszę przesuszyć włosy.
Powiedziałam uderzyłam trzy razy palcami o ziemię i
pstryknęłam palcami. Zaczęłam biegać. Przebiegłam trzy razy od jeziora na
plażę. Potem zahamowałam i zdjęłam słuchawki. Nie minęła nawet minuta, a moje włosy
były już prawie całe suche. Potem się uśmiechnęłam i usiadłam obok Ariany.
-Aven? Nie masz nic przeciwko?
Zapytałam, a tygrys lekko kiwnął głową. Ja za to, położyłam
głowę na jego grzbiecie. Uśmiechnęłam się, czując ciepłe promienie słońca.
Przymknęłam oczy, przyjmując na ciało promyczki słońca, nasłuchując pomrukiwania tygrysa. Yuki i Val podbiegły do
właścicielki i ułożyły się w jej pobliżu. Biła od nich ciepła i dobra aura. Jakie
to miłe i przyjemne towarzystwo…
<Ariana?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz