1 czerwca 2017

Od Leonarda Do Adris (Próba przejścia)

Stałem przed ogromnymi mahoniowymi drzwiami (nadzwyczaj interesującymi pod względem swej prostoty) i poczułem jak strach z impetem, uderzył mnie w brzuch. Miałem mieszane uczucia. Jednocześnie nie potrafiłem opanować ekscytacji oraz obawy przed przebiegiem próby przejścia. Jednak wszelkie emocje wyparowały na moment, kiedy Euros z głośnym zgrzytem, otworzył drzwi. Wtedy moim oczom ukazała się sala w kształcie półkola, o licznych zdobieniach oraz wielkich oknach, przez które sączyły się ciepłe promienie popołudniowego słońca.
- Nie stój w progu. Wejdź – powiedział z uśmiechem przepełnionym spokojem Euros
I wszedłem z lękiem, ale wszedłem.
- Czy wiesz co należy zrobić?- zapytała mnie Adris
-Tak- odpowiedziałem nie kryjąc uśmiechu który mimowolnie pojawił się na mojej twarzy.
A następnie zbliżyłem się do jaj i zacząłem przyglądać się każdemu po kolei. Pierwsze jajo było wręcz naszpikowane ostrymi czarnymi kolcami, Drugie w całości pokryte było złotą łuską, zaś trzecie mieniło się jasną zielenią. Ale to czwarte jajo wzbudziło moje największe zainteresowanie. Na początku odniosłem wrażenie że jest srebrne, lecz kiedy obejrzałem je dokładniej, zauważyłem iż wcale takie nie jest. Ze względu na perspektywę zmieniało swoją barwę. Patrząc z dołu wydawało się ciemno zielone, z góry jasno błękitne zaś od strony światła – było ciemnio fioletowe. Zupełnie jakby zawierało w sobie cztery barwy. Spoglądając na to jajo miałem przemożne wrażenie że nic prócz niego się nie liczy. Pragnąłem się nim opiekować. Jednak nie poczułem żadnego przyciągania. A wiec odszedłem pokładając nadzieję w innych jajach. Obejrzałem każde…
Po chwili zorientowałem się że żadne jajo mnie nie wybrało. Momentalnie odczułem rozpacz oraz szok spowodowany zniszczeniem nadziei i wiary. Lecz kiedy już opanowałem swoje uczucia i planowałem wyjść z Sali…usłyszałem swoje imię, wypowiedziane stanowczo choć cicho, zupełnie jakby od niechcenia.
- A więc jednak się zdecydowałeś – powiedziałem podchodząc do czwartego jaja i kładąc na nim swoją dłoń.

<Adris?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz