1 czerwca 2017

Od Black Arrow CD Oktay (Podróż na Smocze Wyspy cz.5)

Oktay rozpalił mnie do maximum, dawno nie zaznałam takiego uczucia. Pragnęłam tylko więcej i więcej. Facet szybko przejął dominację, ale nie jestem taka uległa, walczyłam o swoje..nie pozwoliłam mu długo dominować, chodź czasami pozwalałam mu by pokazał na co go stać.
W końcu poddałam mu się całkowicie, oczywiście dorzucałam swoje cztery grosze.
Ta noc była jedną z najpiękniejszych i najdzikszych w moim życiu.
Zmęczona wybrykami zasnęłam w ramionach Okesia.
*-*-*-*-*-*-*
Przeciągnęłam się i otworzyłam zaspane oczy, szybko poraziły mnie promienie słońca. Czułam się spełniona, tej nocy na pewno nie uda mi się zapomnieć i właśnie o to chodzi. Na wspomnienie nocy na moich policzkach pojawiły się rumieńce...wspominałam każdy jego dotyk, pocałunki, całą noc.. Jednak czegoś zaczęło mi brakować...spostrzegłam, iż Oktay zniknął...cóż czegóż mogłam się spodziewać? Że ze mną zostanie? Po co się oszukiwać, i tak miałam wyjechać..nasze drogi i tak by się rozdzieliły. Ku zaskoczeniu znalazłam karteczkę na jego poduszce oraz jego łańcuszek, który miał na szyi. Szybko wzięłam karteczkę oraz błyskotkę i zaczęłam czytać.
-Tak..to była wspaniała noc-rzekłam spokojnie. Rozumiałam go, ma swoje sprawy na głowie, z resztą ja też muszę zaraz wyruszać..powinnam być na wyspie już w południe..ale przez tę noc, której nie żałuję ani trochę, dotrę dopiero przed nocą. Schowałam liścik do torby, ponieważ postanowiłam go zachować, skupiłam się na medalionie.. Zauważyłam, iż można go otworzyć.
Zobaczyłam Okesia z kobietą...czyżby miał dziewczynę? narzeczoną? A może żonę?
Jakim więc prawem zabawiał się ze mną?! Nie rozumiem takich mężczyzn..ale mimo tego..moje serce go pamięta i raczej nie zapomni.. Może kiedyś się jeszcze spotkamy, może ta kobieta na zdjęciu to jego przyjaciółka, a może siostra? Chodź.. Czekać! Dlaczego mnie to tak przejmuje, nie zobaczę tego mężczyzny pewno już nigdy, chodź nie wiadomo, a ja się przejmuję z kim on jest na zdjęciu?! Arrow znasz go 1 dzień! Schowałam i łańcuszek do torby..dla Oktaya musi być ważny.Wstałam z łóżka, pościeliłam je, co jak co ale nie pozostawię po sobie bałaganu. Wzięłam rzeczy z połogi i pomaszerowałam do łazienki, która okazała się dosyć duża i przestronna. Wzięłam szybki prysznic, umyłam włosy..przy czym wspominałam jak Oktay się nimi bawił.. Ah.. Ubrałam się, wzięłam torbę i wyszłam z domu. Okazuję się że kompletnie nie wiem gdzie jestem.. świetnie.. Na szczęście wiem skąd przyjechaliśmy, ale to spory kawał drogi.
Raz jeszcze spojrzałam na dom, moje oczy przystały na trzech motorach.. Podeszłam do nich pewnie, Okeś nie powinien być zły, jeśli jeden pożyczę. Wsiadłam na czarny motor z wyrysowanymi srebrnymi błyskawicami i skierowałam się do miasta.
Z miasta już dalej miałam doskonałą drogę by dostać się na okręt płynący na Smocze Wyspy.

C.D.N


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz