Przechodziłem korytarzem, gdy usłyszałem wołanie kobiety. Szybko zlokalizowałem jej punkt, zobaczyłem jak przed Eurosem klęczała czarnowłosa kobieta.
-proszę! Proszę mi pomóc!-wołała znów. Cała była we łzach, nie mogłem na to patrzeć, sądzę iż Euros nic by na to nie poradził, więc sam ruszyłem do akcji.
-Co się stało?-zapytałem. Kobieta powiedziała, że gonią ją ludzie Ciernia.
Pomogłem jej wstać i złapałem za ramię.
-Tu nic ci nie grozi.-rzekłem pewnie.
<Akane?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz