26 lipca 2017

Od Drake'a Cd Zula


Wparowałem do środka, gdy dziewczyna wreszcie otworzyła mi drzwi. Stanąłem na środku pomieszczenia, gdy Zula ulokowała się na łóżku.
-- Dlaczego nie chcesz dać mi spokoju? -- szepnęła niemal załamana. Jej słowa spowodowały, że zastygłem w bezruchu. Dlaczego ja sam tak się zachowuje? Przecież... przecież... Ja... 
-- Bo chyba cię kocham -- odezwałem się po dość długiej chwili milczenia. -- Kocham cię, Zula.
Przybliżyłem się do niej, ukucnąłem przy zapłakanej blondynce. Wziąłem jej dłonie w moje, odkrywając tym samym jej zalaną łzami twarz. Ten widok zakuł mnie w w serce. Jak mogłem pozwolić, by ta przepiękna istota przeze mnie tak cierpiała.
-- Tak, to prawda, że kocham Sorayę. Ale ona od zawsze była w moim życiu, tak samo jak ja byłem obecny w jej. Byliśmy jak rodzeństwo, staliśmy się przyjaciółmi. Później partnerami. Kocham ją, jak siostrę, jak przyjaciółkę. Kocham ją po prostu. Za wszystko i za nic. Chcę jej dobra, bo wiem, że na nie zasłużyła. Jednak ty... Zulo, jesteś kobietą, która sprawiła, że nad moim niebem znowu zaświeciło słońce. To ty jesteś tym słońcem. Nową nadzieją. Kocham cię. Wiem to, że cię kocham. Urzekłaś mnie, zaczarowałaś. Omamiłaś. Zdobyłaś mnie. Wiem, że jeśli chodzi o Sor, nie mam szans na to by się do niej zbliżyć tak, jakbym tego chciał... -- Puściłem jej ręce. Pochwyciłem jej twarz, kciukami starłem nieproszone słone krople z jej gładkich policzków. Spojrzałem jej głęboko w oczy. Drobinki złota były teraz tak bardzo widoczne... 
-- Nie zrezygnuję z Sorayi, ponieważ nie mogę tego zrobić. To moja bratnia dusza. Połowa mnie. Jestem jej coś winien. Jednak to ciebie chcę mieć przy swoim boku. Kobietę, która potrafiła mnie oczarować samym uśmiechem.

< Zula? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz