Teraz już rozumiem.. Soraya zawsze będzie dla niego ważna, tak jak poniekąd dla mnie jest ważny Varus.. Varus to jakby druga połowa mnie samej, że też nie pomyślałam o tym patrząc na Draka i Sorayę. Popatrzyłam w jego oczy, od których nie mogłam się oderwać.. Kocham go i co poradzić na me głupiutkie serce? Jego słowa trafiły do mnie.. Ale co mam zrobić? Nie chcę cierpieć. Nie chcę go rownież odrzucać, ponieważ go kocham. Moje serce ciągle waliło, a mój oddech ciągle przyspieszał. Położyłam dłoń na jego torsie i lekko westchnęłam.. Czułam jak pali mnie skóra na policzkach.. Sama nie wiem czy to z jego powodu, czy może dostałam gorączki.. Może i to i to? Uśmiechnęłam się lekko.
-Niemożliwością jest dla mnie by o tobie zapomnieć.. Nawet nie chcę tego już robić.. Kocham cię Drake-powiedziałam. Po chwili opadłam w jego ramiona, ledwo się trzymam..świetnie. Zamknęłam oczy próbując zdusić ból.
<Drake?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz