28 lipca 2017

Od Drake'a Cd Zula +18


Byliśmy już kompletnie nadzy. Ja, jak i Zula. Razem, zaplątani w prześcieradło, uprawialiśmy najbardziej namiętny ze wszystkich sportów świata - miłość. Czułem jej podniecenie, wyczekiwała mojego ruchu. Momentu, w którym połączymy się w jedno. Sam nie mogłem się już tego doczekać. Zapach jej ciała działał na mnie, pobudzał zmysły. Napędzał do działania. Byłem gotowy, by rozpocząć nasz wspólny taniec w łóżku. 
I zacząłem. Kiedy Zula mnie poczuła, jej ciało wygięło się w lekki łuk. Z ust wydobył się cichy krzyk. Od razu wyczułem, że nie jest dziewicą. Nie napotkałem żadnej przeszkody wchodząc w nią, a zrobiłem to niemal do samego końca. Na początek narzuciłem wolniejsze tempo, chciałem by nasza wspólna gra trwała jak najdłużej. Zuzu oplotła mnie w pasie swoimi długimi nogami, jednak to nie przeszkadzało mi w żadnym stopniu. Wchodziłem w nią lekko, delikatnie, ale i zarazem pewnie. Swoimi rękoma, Zula głaskała moje plecy, co jakiś czas przejeżdżając po skórze paznokciami. Było mi dobrze, cholernie dobrze, i z pewnością Zuli też. 
A będzie jeszcze lepiej. Zadbam o to.
Zdjąłem z siebie jej jedną nogę i ręką oparłem się o kolano blondynku. Moje ruchy stały się odrobinę bardziej mocniejsze, co Zuzu przyjęła głośniejszymi jękami. Nasze twarze ani na chwilę się od siebie nie oddalały. Moja Zuzu pojękiwała mi cicho do ucha, kiedy ja całowałem jej piękną szyję. Puściłem kolano dziewczyny, po czym gładko przejechałem po jej nodze do góry. Nie przestawałem się poruszać, wręcz przeciwnie. Przyspieszałem swoje ruchy z czasem coraz bardziej. Dłonią odnalazłem rękę Zuli, która błądziła wciąż po moich, już podrapanych niemal do krwi plecach, i splotłem nasze palce razem. Ulokowałem złączone dłonie obok głowy Zuli po mojej lewej stronie. Odchyliłem się do tyłu nie zaprzestając działań. Patrzyłem na Zulę podziwiając jej urodę. Złociste włosy przypominające aureolę rozlane po poduszce. Rumieńce na opalonej, przepięknej twarzy i niemal idealnych rysach. Nachyliłem się, by złączyć nasze usta w kolejnym pocałunku. Ten był inny od wszystkich. Wyraziłem nim wszystkie swoje emocje. Prawą ręką chwyciłem blondynkę w talii, lekko ją unosząc, przez co mogłem wchodzić w nią jeszcze głębiej. Jeszcze mocniej. Postanowiłem porzucić taryfę ulgową i zacząć nasz taniec pasji, namiętności i pożądania na całego. Delikatność pozostawiłem za nami, teraz będzie już tylko drapieżność, walka o dominację, którą ja tu sprawuję. Jęki Zuli zaczęły przechodzić w krzyki, co tylko bardziej mnie nakręcało. Czasami i mnie wymsknął się jęk, co było absolutnie normalne. Przy takiej kobiecie można pozwolić sobie na wszystko. Po chwili jednak zwolniłem, by całkowicie odsunąć się od Zuzu, jednak nie trwało to długo. Wyprostowałem się, podrywając za talię moją Zulitę do góry. Złapałem ją za uda, po czym uniosłem do góry. Obróciłem nami w taki sposób, by blondynka mogła oprzeć się o ścianę. Jej zgrabne nogi ponownie owinęły się wokół mnie. Bez jakiegokolwiek uprzedzenia ponownie się w niej zatopiłem, niemal do samiutkiego końca. Zula krzyknęła głośno, wbijając mi kolejny raz paznokcie na łopatkach. Tym razem tempo było szybsze, intensywniejsze, ostrzejsze. Powoli pot zaczął spływać z moich skroni. Temperatura wzrastała coraz bardziej i bardziej. Nie oszczędzałem się. Minuty mijały. Czas płynął, jednak dla naszej dwójki przemijał on inaczej. Ponownie dorwałem się do skóry na karku Zuli i na tyle ile byłem w stanie, zjechałem ustami aż do jej obojczyka.

< Zula? > 
Wiem, wieeeeem! Ale nie mogę pisać dalej. I ty miej przyjemność z pisania ^^ 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz