29 lipca 2017

Od Saki Cd. Amarisy

- Idziemy? - spytała Amarisa

Wystraszona cofnęłam się o krok. Do kąd chciała mnie zabrać? Do jakiej Akademii? Przyjrzałam się jej uważnie. Nie wyglądała na osobę, która chciałaby zrobić mi lub Kijo krzywdę. Jednak… Bałam się jej. Ta ognista moc… Amarisa była naprawdę potężna.
Nie pozostało mi nic do roboty jak pójść za nią. A raczej z nią. Dziewczyna musiała mnie podpierać. W przeciwnym razie prędko wylądowałabym na podłodze.

Najtrudniejsze do pokonania okazały się długie i strome schody. Co chwilę musiałyśmy przystawać abym mogła chwilę odpocząć. Przeklinałam własną słabość. W końcu jednak udało nam się dotrzeć do ich szczytu. Tam usiadłam niebędąc w stanie dalej iść. Amarisa spojrzała na mnie i od razu zbladła. Starając się nie okazywać strachu powiedział, że idzie po pomoc. Lekko skinęłam głową, a dziewczyna już znikała za załomem korytarza.
Po chwili zaczęła ogarniać mnie nie odparta senność. Zrobiło mi się ciepło i w ogóle dobrze. Zamknęłam na chwilę oczy. W tym momencie Kijo zaczęła trącać mnie rogatym łebkiem. Byłam zbyt senna, by otworzyć oczy. Odpływałam w ciemność.

< W miarę ok? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz