30 lipca 2017

Od Akiry CD Moyra

Widząc smutną buźkę Moyry, aż mnie zakuło w sercu. Uniosłem ją delikatnie jak pannę młodą i uśmiechnąłem się. Ucałowałem jej czoło i pokierowałem się do wyjścia z jej pokoju.
-Kto, moja droga, powiedział, że musimy opuścić Akademię? Można się przejść po korytarzach.-powiedziałem i otworzyłem drzwi.
Kiedy już wyszliśmy, postawiłem ją na ziemi i zamknąłem za nami wrota. Złapałem delikatną dłoń dziewczyny i pogładziłem ją.
-Tak więc, moja kochana Księżniczko, zapraszam cię na spacer po Akademii.-rzekłem i ucałowałem wierzch jej ręki.
Potem się wyprostowałem, objąłem ją w talii i powoli ruszyłem z nią korytarzem. Byłem zadowolony, bo wreszcie nie było z nami Nerona, który był jak cień. Rozumiem, że jest z nią bardzo długo, ale jak dla mnie przesadza. Chcę spędzać czas z Moyrą na osobności i niech on to wreszcie zrozumie.
<Moyra?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz