Kiedy Moyra wyszła biegiem, zacząłem za nią krzyczeć. Nie wiedziałem, co się dzieje. Biegiem złapałem za dwie katany i poprosiłem Kuro oraz Amaimona o zajęcie się Esaprią i Sannass. Sam szybko wyszeptałem runiczne słowa i niczym błyskawica wyleciałem z sypialni, aby pokierować się do wyjścia z Akademii.
---
Na jednym z korytarzy, ujrzałem Moyrę oraz jakichś dwóch mężczyzn. Jeden z nich właśnie ucałował moją Księżniczkę w dłoń. Na mojej twarzy pojawiły się mroczne znaki, a ja bardzo szybko znalazłem się obok blondynki i wycelowałem w bruneta oraz białowłosego przeklętą kataną. Nerwowo zamachałem czarnymi skrzydłami. Symbole Mrocznego Anioła nie znikały, a ja czułem, że to może doprowadzić do zmiany mojej formy, na tą niekontrolowaną. Nadal piorunowałem wzrokiem mężczyzn, trzymając jedną dłonią Moyrę w talii.
<Moyra?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz