Uśmiechnęłam się lekko, wsunęłam palce we włosy Akiry nadal na niego patrząc. On ciągle się obwinia..czułam to.
-Powinieneś wrócić do siebie do pokoju, wyspać się.. Siedziałeś tu pewno cały czas..-powiedziałam gładząc chłopaka. Ten jednak nadal siedział w bezruchu, przysunęłam się bardziej i przytuliłam go.
-Idź. Przyda ci się odpoczynek, jutro do mnie przyjdziesz. Kocham cię-powiedziałam. W końcu na mnie spojrzał, miał..takie smutne oczy.. Nie mogłam tego znieść.
-Wszystko jest dobrze, jutro już będę mogła wyjść. Shiro mnie uleczył na tyle bym nie musiała tu.. tyle przebywać.-powiedziałam.. Jednak powstrzymałam się przed tym by mu powiedzieć, że mogłam spędzić na oddziale nawet trzy tygodnie gdyby nie pomoc Shiro.. Uśmiechnęłam się do mojego czarnowłosego.
-Idź..-szepnęłam całując go w policzek.
----
Po kilkunastu minutach Akira dał się przekonać i wrócił do siebie, nie mogłam pozwolić by siedział tu cały czas i nie zadbał o siebie. Mój wzrok padł na brązowowłosego, który wchodził na oddział i zbliżał się w moją stronę. Siedziałam patrząc tak na niego.. To jego Adris nazwała moim bratem.. Ale jak to możliwe? Przystanął i spojrzał na mnie z troską.
-Czy pozwolisz?-zapytał. Kiwnęłam głową na zgodę, a ten usiadł na krześle. Wyglądał jakby nie wiedział od czego ma zacząć. Po chwili dołączył do nas jego Seon, Jace. Neron od razu zareagował..ale.. oni się znają?
-Mo, muszę ci wszystko wyjaśnić i sprostować sprawę..-zaczął Jasper.
-Zamieniam się w słuch-rzekłam gotowa.
----
Jasper jest moim bratem.. Wie o mnie tak wiele.. Zna mnie tak dobrze jak nikt inny.. Czułam od początku, że jest to ktoś ważny. Po moich policzkach spłynęły łzy.
-Nie jestem sama-szepnęłam. Nie mogłam uwierzyć, że mam rodzinę..mam brata. Przez następne trzy godziny Jasper opowiadał mi o wszystkim, o naszych wspólnych chwilach.. Dowiedziałam się również, że był zmuszony wymazać mi pamięć, te chwile z nim, by mnie chronić. Zaczął powoli przywracać mi każde wspomnienie, z początku nawet nie byłam do tego przekonana, ale z każdym następnym wspomnieniem robiłam się szczęśliwsza. Przytuliłam się do niego wiedząc już wszystko.. Przywrócił mi pamięć.. A ja? Ja byłam szczęśliwa mając go znowu z powrotem.
----
Kiedy się obudziłam nikogo prucz Nerona przy mnie nie było, jednak na stoliku leżała karteczka.
" Moja droga siostrzyczko. Niebawem ponownie do ciebie wrócę, mam bardzo ważną sprawę do zrobienia. Już cię nie mam zamiaru opuszczać więcej, gdy wrócę będę ciągle obok, tak jak i Jace. Kocham cię moja mała Mo. Twój brat-Jasper"
Z uśmiechem wstałam z łóżka, chodź prawie że się nie przewróciłam. Neron zmienił się w człowieka i pomógł mi. Wzięłam swoje rzeczy i udaliśmy się do mojego pokoju gdzie od razu padłam na łóżko rozpuszczając włosy.
-Powiadomisz Akirę, że jestem u siebie? Nie chcę by się martwił, że zniknęłam.-poprosiłam Nerona. Ten niechętnie ale zgodził się.
<Akira?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz