Kiedy ujrzałem, że smoczyca Moyry się wykluła, poczułem się tak samo jak wtedy, gdy to Sannass się wylęgła. Uśmiechnąłem się i zbliżyłem do blondynki. Na moje kolana wskoczyła moja smoczyca ciemności. Oderwała się tak nagle od Nerona. Pogłaskałem ją po łebku, a ta ponownie zeskoczyła z moich kolan i ponownie podeszła do stwora i ułożyła się obok jego łapy.
-Witaj Esapria.
Spojrzałem na blondynkę, która była bardzo szczęśliwa z powodu wyklucia smoka. Objąłem ją w pasie, posyłając jej uśmiech. Znowu wtuliłem twarz w jej włosy, ciesząc się z jej bliskości. Jednak wiedziałem, że Neron nie pozwoli mi na tak długą bliskość z Moyrą. Cicho westchnąłem i cieszyłem się chwilą...
<Moyra?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz