Popatrzyłam na Nerona po czym lekko pogładziłam go po łbie.
~Zostań dobrze? Mogę cię o to prosić?-powiedziałam. Ten mruknął tylko i spojrzał na mnie swoimi oczkami.
~Zostanę, ale jeśli coś się stanie..nie będę się już powstrzymywać-odpowiedział i ponownie się położył. Odwróciłam się w stronę Akiry i chwyciłam za ręce.
-To co idzie... Nie. Nie możemy nigdzie wyjść.. Przecież poza Akademią czają się pomioty, wszędzie się od nich roi.. -powiedziałam smutna.
<Akira?>
Jak my myślimy?! Na spacer jak roi się od pomiotów i trwa wojna?! XDD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz