Kiedy Ari poleciała do pokoju Zuli, ja szybko się wycofałem, muszę załatwić parę spraw. Wiem, że z Zulą będzie bezpieczna więc nie mam się co martwić. Odszedłem w pusty kąt i zmieniłem się w swoją ludzką formę, tak mi jej było brak. Po chwili odkryłem, że w "pustym" pokoju nie jestem sam.. Obok stała Mirajane, która bacznie mi się przyglądała.. Na jej twarzy budziło się niedowierzanie.
Szczęście, że mam godzinę w tej formie, i że tym razem zmieniłem się i jestem ubrany.. Wiem jakie to trudne by zmienić się normalnie. Ból głowy i wszystkich mięśni mi doskwierał, ale co zrobić jak nie zmieniało się tak długo?
Podszedłem ostrożnie i powoli do niebieskowłosej, nie chciałem jej przestraszyć.
-Mira, ja wszystko ci wyjaśnię..ale proszę obiecaj, że nic nie powiesz Ariś-powiedziałem.
<Mirajane?>
Pamiętaj, że Aven ma tylko godzinę w ludzkiej formie! :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz