27 lipca 2017

Od Sorayi Cd Zen / Reszta poszukiwaczy


Przypatrywałam się Zenowi, tak samo jak on mnie. Wyglądał na miłego człowieka, ale kto go tam wie? Nie raz spotkałam już takich przyjemniaczków na swojej drodze. Niby mili, a tylko patrzą jak by tu wykorzystać drugiego człowieka. Chciałam coś powiedzieć, gdy nagle wyczułam zbliżającą się ku nam ogromną ilość energii. Nie dało rady pomylić jej z niczym innym. To moim bracia. Idą tutaj. Uniosłam głowę i niemal natychmiast moje spojrzenie skrzyżowało się z tym należącym do Matayasa. Choć na twarzy wyglądał spokojnie, w jego oczach kłębiła się wielka złość.
Ups...
-- Zen, proszę, musisz mi pomóc. Błagam cię! Pomóż mi uciec z Akademii. Ja nie mogę tu dłużej zostać, pomioty przyjdą po mnie. Proszę cię, pomożesz mi?
Spojrzałam błagalnie na białowłosego. Panika zaczynała przejmować nade mną kontrolę, jednak nie mogę teraz się jej poddać. Nie mam czasu na nią, ani na błędy. Muszę działać szybko.
-- Uciekłam ze skrzydła szpitalnego, ale nie chcę tam wracać. Tam mnie szybko znajdą. Sama się nie obronię przed wrogami. Błagam cię... Pomóż mi.

< Zen? Reszta? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz