-Co robimy?-zapytała mnie, na co ja się lekko uśmiechnąłem.
-Możemy się przejść, ale uważam, że nie powinnaś się w ogóle podnosić z łóżka i odpoczywać.-odpowiedziałem.
-Spacer to dobry pomysł.-powiedziała.
Spojrzałem w oczy dziewczynie i lekko musnąłem jej usta swoimi. Położyłem dłoń na jej policzku i nachyliłem do jej ucha.
-Mogę cię poprosić, żeby Neron z nami nie szedł? Chcę choć chwilę pobyć sam z tobą...-powiedziałem i lekko przegryzłem płatek jej ucha.
Miałem nadzieję, że się nie obrazi. Na prawdę chciałbym pobyć z nią choć chwilę sam na sam. Neron, zwykle tylko miał pretensje i był zazdrosny. Denerwował mnie. Dobrze wie, że nie zostawię Mo i nie wiem po co robi sobie jeszcze jakieś szanse...
<Moyra?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz