Lekko dyszałam, czułam jak oblewa mnie gorąc, pragnęłam by ta chwila nie miała końca. Sama nie sądziłam, że to wszystko tak szybko się potoczy, ale nie miałam tego za złe. Kocham go, więc co mnie powstrzymuje?
Drake poruszał się coraz szybciej, na co ja zaczęłam głośniej jęczeć. Ten jednak uciszał mnie intensywnymi pocałunkami.
-Kocham cię-wyszeptałam między pocałunkami. Pałałam taką żądzą jak nigdy do tąd. Nie zauważyłam nawet kiedy znaleźliśmy się ponownie na łóżku, Drake unosił się nade mną i lustrował me ciało bardzo dokładnie. Nie mogłam uspokoić oddechu, patrzyłam na niego.
-Drake..proszę-wyjęczałam błagalnie. Doprowadzał mnie już do białej gorączki, przejechał dłonią po moim gorącym ciele. Podniosłam się i chciałam go obalić, jednak on zapewne chciał przejmować kontrolę nad wszystkim, złapał za moje nadgarstki i kolejny raz przygwoździł mnie do łóżka. Chciałam się uwolnić, lecz nic to nie dawało. Nachylił się na de mną i zaczął całować, zjechał na szyję, potem na dekolt. Mruczałam cicho pragnąc więcej..ten jednak nadal się mną bawił. Jęknęłam głośno, gdy Drake ponownie we mnie wszedł, moje ciało wygięło się w łuk. Było mi tak niesamowicie dobrze.. Byłam pewna, że ta noc będzie najlepsza ze wszystkich. Udało mi się przewrócić, tak, że teraz ja byłam do góry. Siedziałam na nim i sunęłam dłońmi po jego ciele, po czym popatrzyłam w jego oczy. Przyglądał mi się z uśmiechem. Zaczęłam coraz szybciej się poruszać, w końcu schyliłam się ku niemu i zaczęłam obcałowywać jego ciało poczynając od ust, chciałam sprawić mu rozkosz.
<Drake?>
Może być?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz